Aby odpowiedzieć na pytanie z tytułu wpisu powinienem zadać jeszcze jedno pytanie: „Czy istnieje idealny kanał społecznościowy, który spełni wszystkie wymagania mojego biznesu?” Odpowiedź w dużym stopniu wskaże nam parę rozwiązań, które będziesz mógł zastosować w swojej strategii komunikacji: żaden kanał społecznościowy nie jest idealny. Każdy ma swoje zalety i wady.

Poniżej przedstawię Ci krótką charakterystykę moich TOP 4 kanałów społecznościowych:

1. Facebook – gigant, którego trzeba znać

Nie bez powodu swoją wyliczankę zacząłem od Facebooka. Pomimo okresowo powracających plotek o końcu jego ery, nadal jest numerem jeden w zakresie popularności jaki i też marketingowej efektywności pośród wszystkich mediów społecznościowych w Polsce.

Pierwszą i bezsprzecznie największą zaletą posiadania konta na fejsie jest jego potencjalny zasięg. W Polsce jest już ponad 16 mln użytkowników, którzy posiadają w tym portalu swój profil. Pośród tej liczby 12,4 mln to aktywni użytkownicy. To by znaczyło, że niemal każdy kto posiada dostęp do internetu również posiada profil na Facebooku.

Wg. Sotrendera w 2014 nastąpił odpływ użytkowników w wieku 13-18 lat (zmiana o 1%), natomiast w grupie wiekowej 26-50 ich liczba wzrosła (średnio o 10%). Jest to bardzo dobra informacja dla biznesu, ponieważ pod względem demograficznym profile w najbardziej obiecującym przedziale wiekowym notują przyrost użytkowników. Nikogo nie martwi dziś specjalnie to, że tzw. gimbaza odpływa do innych portali społecznościowych.

W 2014 roku Facebook zanotował w rankingu firmy Interbrand (100 najbardziej wartościowych marek świata) największy procentowy wzrost wartości, wynoszący 86% rok do roku. W mojej opinii, wynika to z oceny potencjału dokonanej przez inwestorów instytucjonalnych na podstawie rentowności portalu. Skąd takie wyniki? Przede wszystkim biorą się one z możliwości, jakie platforma Facebooka daje marketerom w dotarciu do swoich grup docelowych dzięki stałemu rozwijaniu narzędzi.

Największe zalety:

Jedną z najważniejszych zalet Facebooka jest jego powszechność oraz prostota. Samodzielna konfiguracja efektywnej kampanii marketingowej jest możliwa po krótkim przeszkoleniu. Z tych samych powodów Facebook jest fenomenalnym wręcz narzędziem do kierowania ruchu na strony firmowe. Pod tym względem nie ma dla siebie dziś konkurencji. Facebook jest również tym medium, które jako jedno z nielicznych potrafi sprawić, że content nabiera rzeczywiście viralowego charakteru.

Największe wady:

Największą wadą Facebooka jest jego zaśmiecenie. Ogromna ilość contentu irrelewantnego, powodującego rozproszenie uwagi oraz utrudniającego koncentrację. Nie będzie to truizmem jeśli powiem, że poziom dyskusji na fejsie bywa często żenująco niski. Każdy, kto ma profil zetknął się z tym problemem. Jeśli jest coś co trzeba wziąć pod uwagę w planowaniu działań marketingowych, to właśnie styl komunikacji, który często będzie zdominowany przez język grupy docelowej. O ile w sumie każdy z portali społecznościowych ma bardzo podobny problem z poziomem treści tam publikowanych, o tyle właśnie Facebook ma zdecydowanie największy potencjał do rozsiewania negatywnych treści, z powodu największego zasięgu.

Zastosowanie:

W przeważającym stopniu Facebook znakomicie sprawdzi się jako narzędzie budujące wizerunek marki osobistej lub firmowej. Sprawdzi się również jako narzędzie do budowania relacji z klientami. W wielu przypadkach również doskonale będzie nadawał się do sprzedaży usług i produktów oraz efektywnej obsługi klientów (przyjmowanie reklamacji, feedback dot. jakości, przyjmowanie zamówień, etc). Wraz z rozwojem Facebooka oraz jego narzędzi proporcje użyteczności mogą się odpowiednio zmieniać.

2. E-mail – 40 letni staruszek, który nadal robi swoją robotę

Cały czas pokutuje przekonanie, że e-mail nie jest medium społecznościowym. Tymczasem jest jak najbardziej, z tym że rodzaj kontaktu ma charakter One2One. Co czyni właśnie e-maila drugim z najważniejszych mediów społecznościowych umieszczonych na tej liście.

Generalnie w czasie gdy piszę te słowa 97% Polaków korzystających z internetu ma swoje konto pocztowe, a 36% użytkowników ma przynajmniej dwa konta e-mailowe.

Codzienne korzystanie z poczty potwierdza 69% badanych. Najczęściej robią to osoby z wyższym wykształceniem (81%), kierownicy i menedżerowie (86%) oraz specjaliści, przedstawiciele wolnych zawodów i pracownicy umysłowi (86%). Serwisów społecznościowych używa każdego dnia prawie połowa internautów, a komunikatorów – niespełna 1/3.

Bardzo ciekawym jest również wynik, który wskazuje, że procent osób korzystających z poczty rośnie proporcjonalnie wraz z wielkością miejscowości, w której mieszkają badani. W miastach powyżej 500 tys. mieszkańców nawet 81% internautów deklaruje, że w ich życiu nie ma dnia bez poczty. (Badanie zrealizowane przez IIBR na zlecenie Wirtualnej Polski).

Wraz z rozwojem narzędzi do prowadzenia efektywnych kampanii e-mail marketingowych firmy są w stanie precyzyjniej segmentować swoje grupy docelowe oraz personalizować dla nich kampanie mailingowe.

W przypadku e-maila pokutuje przekonanie, że aby być skutecznym e-mail marketerem trzeba przede wszystkim posiadać dużą bazę adresów. W takim myśleniu tkwi błąd, ponieważ ponad ilość adresów w bazie należy stawiać ich rzeczywistą jakość. Wg. Pawła Sali z Fresh Mail’a 84% polskich marketerów nie segmentuje swoich baz i „sieje” mailingi jak leci, wg. zasady rodem z wojska: „strzelać, ze wszystkiego co mamy. Na pewno w kogoś trafimy”.

Największe zalety:

Ogromną i niepodważalną zaletą e-maila jest jego sprzedażowa efektywność. Nieustannie na liście najbardziej skutecznych narzędzi króluje właśnie on. O ile Facebook ściągnie więcej ruchu na stronę, o tyle e-mail skonwertuje znacznie częściej pod względem sprzedaży. Bezwzględnie ogromną zaletą dobrze zaprojektowanej kampanii e-mail marketingowej jest jej spersonalizowany oraz osobisty charakter. W przypadku tego narzędzia nasze relacje z odbiorcami zawsze mają wymiar jeden na jeden.

Ostatnio dostałem odpowiedź od jednego z czytelników mojego mailingu: „Cześć, wiem, że Twoja wiadomość jest zautomatyzowana, ale postanowiłem do Ciebie odpisać, żebyś wiedział, że z zainteresowaniem śledzę Twoją działalność. Pozdrawiam serdecznie”.

Największe wady:

9/10 kampanii mailingowych jest realizowanych źle, głównie za sprawą braku umiejętności odpowiadających za ten kanał komunikacji osób. Źle zoptymalizowane mailingi pod względem treści oraz grafik bardzo często nie są w stanie przyciągnąć uwagi adresatów. Dużym problemem są również trudności, jakie spotykają marketerzy konfigurujący swoje mailingi w dostępnych platformach. W zależności od platformy kłopoty mogą mięć wymiar w zakresie obsługi interfejsu, a w dalszym etapie, docieralności wysyłek oraz jakości ich wyświetlenia się na urządzeniach odbiorców.

Zastosowanie:

E-mail znakomicie nadaje się do realizacji celów zarówno doraźnie sprzedażowych jaki i budowania długofalowej relacji z klientami. Dobrze zaprojektowana kampania może mieć również skutek budujący profesjonalny wizerunek.

Kluczem do sukcesu w e-mail marketingu jest jakość bazy, do której wysyłasz swoje komunikaty. W tym konkretnym przypadku szczególnie aktualne jest powiedzenie: nie ilość ale jakość! Segmentowanie bazy na grupy docelowe powinno być traktowane jako wymóg konieczny dla każdego marketera.

3. Twitter – medium, które nie zarabia ale dobrze łączy ludzi

W przypadku Twittera dominuje przekonanie, że to medium tylko i wyłącznie dla polityków i dziennikarzy. Błędne. W Polsce Twitter liczy już sobie blisko 3 mln użytkowników z czego 56 tysięcy opublikowało przynajmniej dwa tweety. Co dowodzi, że to narzędzie służy znakomitej większości użytkowników do śledzenia aktywności wybranych przez siebie osób lecz nie do aktywnego komentowania rzeczywistości.

Twitter w Polsce, w przeciwieństwie do Stanów, gdzie tweeteromania jest na znacznie wyższym poziomie niż u nas, generalnie jest nierozumiany przez użytkowników internetu. Przede wszystkim uważają oni 140 znakowe komunikaty za zbyt krótkie i wyrwane często z szerszego kontekstu. Kolejnym przekonaniem jakie występuje na temat Twittera to jego niska konwersacyjność oraz brak reakcji na tweety.

Ten sposób postrzegania Twittera wynika przede wszystkim z próby prostego porównywania do Facebooka, na którego tle pod kątem statystyk klikalności i zasięgu wypada słabo.

Jak wypada interaktywność kont osobistych vs firmowych? Wg. badania Sotrendera profile osobiste zbierają sześć razy więcej interakcji niż profile firm. Co mnie wcale nie dziwi, ponieważ od samego początku uważałem Twittera za doskonały kanał do osobistej komunikacji.

Inne badania prowadzone przez amerykańską firmę Marketeo.com mówią, że konsumenci są o 77% bardziej skłonni do dokonania zakupu, gdy CEO firmy aktywnie tweetuje. W mojej opinii ma to coś wspólnego z tym, że taka firma wydaje się bardziej wiarygodna oraz zwyczajnie bardziej dostępna. Ja osobiście również współpracuje niemal wyłącznie z firmami, których właściciele używają Twittera. Przypadek? Nie sądzę.

Największe zalety:

Wielką zaletą Twittera jest jego lakoniczność. Formuła 140 znaków jest bardzo wygodna w odbiorze, ponieważ uniemożliwia konstruowanie elaboratów znanych choćby z Facebooka. Dzięki temu tweety zawierają swoistą esencję. Ponadto Twitter jest bardzo szybkim źródłem informacji. Jeśli coś się dzieje znaczącego, Twitter powie Ci o tym pierwszy.

Twitter w praktyce jest również prosty w obsłudze i niewymagający dużego zaangażowania czasowego. Pozwala na błyskawiczne opublikowanie treści lub linkowanie do stron w sieci. To co mnie od samego początku bardzo się spodobało w Twitterze, to obecność na nim osób, które cenię. W wyniku swojej otwartej formuły pozwala błyskawicznie nawiązać kontakt z osobami decyzyjnymi, ciekawymi prelegentami, autorami książek, publicystami, etc.

W moim konkretnym przypadku, gdy mówię o nawiązywaniu kontaktu, mam na myśli właścicieli agencji marketingowych, specjalistów od SEO, SEM, blogerów technologicznych oraz wielu innych bardzo kreatywnych osób. Osobiście również otrzymałem wiele zaproszeń do udziału, jako prelegent, w interesujących konferencjach właśnie za pośrednictwem Twittera.

Ponadto umieszczając widżet z news feedem Twitterowym na stronie internetowej można znacząco zwiększyć zasięg swoich postów. Sam stosuję ten zabieg i ku mojemu zaskoczeniu spowodował on znaczne wydłużenie  czasu trwania wizyty na moich stronach www.

1

Również uczestnicy prowadzonych przez mnie szkoleń wskazywali, że dzięki możliwości przeczytania moich tweetów mieli wrażenie, że poznali mnie lepiej. Jeśli zatem masz stronę to możesz przetestować moją wskazówkę.

Twitterowe relacje z konferencji również są doskonałym sposobem na uzyskanie skondensowanej treści. Bardzo lubię śledzić duże wydarzenia branżowe właśnie na Twitterze. To dzięki niemu mam okazję dostawać informacje z pierwszej ręki od liderów w swoich branżach.

Jako ciekawostkę mogę  powiedzieć, że uwielbiam oglądać duże wydarzenia sportowe z Twitterem w tle. To prawie tak, jakby być na trybunach, tylko bez konieczności opuszczania wygodnej kanapy na rzecz stadionowej ławki. Poziom emocji mógłby zaskoczyć niejednego kibica.

Największe wady:

Twitter jest słabym narzędziem jeśli weźmiemy pod uwagę prosty wskaźnik zasięgu pojedynczego posta. Dzięki analityce dostarczanej przez Sumall możesz zobaczyć do ilu użytkowników docierasz. Zazwyczaj są to bardzo skromne liczby. Dlatego wrzucenie jednego tweeta dziennie nie ma wielkiego sensu. W porównaniu do mediów typowo wizualnych (Facebook, Instagram) Twitter wypada jak Trabant przy Mercedesie.

Gdybym miał określić zadanie Twittera, to na pewno byłoby ono związane z networkingiem, . Również czas życia informacji umieszczonej na Twitterze jest znacząco krótszy niż umieszczonej na Facebooku. Aby profil był żywy wymaga codziennej dość intensywnej aktywności.

Zastosowanie:

Zastosowanie Twittera jest bardzo wąskie i tak jak wspominałem wcześniej najlepiej sprawdzi się jako narzędzie do instant messagingu oraz networkingu. Gdy jednak weźmiemy pod uwagę jak ogromną rolę w naszym biznesowych życiu odgrywa kapitał zgromadzonych relacji, to potencjał Twittera nie wypada już tak blado. Można by rzec, że jest obiecujący.

W praktycznym zastosowaniu należy pamiętać, że Twitter będzie miał największą interaktywność gdy będzie prowadzony jako osoba. Po raz kolejny warto powiedzieć również, że to za co się ceni w sieci najbardziej to autentyczność komunikacji. W przypadku Twittera cechą charakterystyczną jest również bardziej potoczny język. Innymi słowy tu możesz sobie pozwolić na nieco więcej okazywanych emocji. Twitter to również narzędzie do skracania dystansu pomiędzy różnymi szczeblami hierarchii zawodowej.

Zadawanie pytań i wchodzenie w interakcje z osobami na tzw. świeczniku jest tu normą. Trudno mierzalną cechą Twittera jest również jego rozwojowy charakter. Jeśli dobrze sobie dobierzesz osoby, które śledzisz, to dostaniesz od nich mnóstwo praktycznych wskazówek biznesowych.

Dzięki temu, że od paru lat regularnie czytam artykuły osób, które cenię za dorobek zawodowy, jestem na bieżąco z trendami w technologii marketingu. W analogowej rzeczywistości musiałbym za to płacić. Co ciekawe, te same osoby, które na Twitterze są merytoryczne, zwięzłe i pragmatyczne potrafią być na swoim facebookowym profilu typowym Kowalskim, który wrzuca na swój wall talerz ze schabowym i kapustą. Być może również ja mógłbym potwierdzać ostatnie zdanie swoimi postami z psem na pierwszym planie.

4. Instagram – „dla ubogich w słowa”

O Instagramie  zrobiło się głośno gdy Facebook zdecydował się na zakup tego startup’u za miliard dolarów. Nagle, wszystkie branżowe media zagrzmiały w zdumieniu, gdy okazało się, że za firmę, która w tamtym okresie w żaden sposób nie generuje zysków można zapłacić tak wielką kwotę. Dziś, gdy upłynęło już trochę czasu od zakupu wartość samego Instagrama jest wyceniana na blisko 35 miliardów dolarów. Innymi słowy ROI z tej inwestycji dotychczas wyniósł 3500 %.

Dlaczego Instagram jest tak sexy dla inwestorów?

Z powodu jego wielkiego społecznościowego potencjału: „Wskaźniki interakcji – czyli procent użytkowników, którzy lajkują, komentują lub tworzą content – jest na Instagramie 15 razy większy niż na Facebooku, 17 razy większy niż na Google+40 razy większy niż na Twitterze” (C. Lech sprawnymarketing.pl)

Największa zaleta:

Znakomitą cechą Instagrama jest jego prostota funkcjonalna. W zasadzie, bez jakiegokolwiek przeszkolenia możesz stać się człowiekiem, który potrafi dokonać obróbki zdjęcia, dzięki czemu nawet trywialna sytuacja lub miejsce, może stać się wizualnie atrakcyjne.

Z punktu widzenia zastosowań marketingowych możemy powiedzieć, że jest to jeden z bardziej wydajnych sposobów na tworzenie contentu wizualnego w świecie zdominowanym przez obrazkowe formy komunikacji. Z trudem przychodzą mi na myśl branże, które nie mogłyby włączyć Instagrama w repertuar działań.

Gdybym miał podsumować w 140 znakach czym jest Instagram, to ta zasłyszana definicja mogłaby dać radę:

Największa wada:

Wielka interaktywność samej społeczności nie przekłada się na ruch na stronach www. Czyli nie może tak łatwo służyć jako platforma do pozyskiwania użytkowników dla serwisów. Ponadto, użytkownicy Instagrama wchodzący w interakcję bardzo często pochodzą z bardzo egzotycznych lokalizacji. Jest to czynnik ograniczający dla lokalnie działających biznesów.

Zastosowanie:

Instagram największe zalety wykaże gdy będzie funkcjonował jako „galeria” działań marki lub osoby, która stoi za daną marką. Sam obserwuję marki modowe, dzięki czemu jestem na bieżąco z trendami.

fiolet

 

Znacząco można zwiększyć zasięgi instagrama integrując profil ze stronami firmowymi oraz udostępniając zdjęcia w innych platformach społecznościowych takich jak Facebook, Twitter lub innych.

Podsumowując:

    • Nie istnieje jeden idealnie zbalansowany kanał społecznościowy. Każdy ma swoje unikalne cechy.
    • Dobrym rozwiązaniem jest stworzyć społeczność i komunikować z nią w różnych mediach.
    • W zależności od medium, rodzaj treści i poziom interakcji może być różny, pomimo pozornie tych samych odbiorców/nadawców.
    • Kluczem do sukcesu w komunikacji w mediach społecznościowych jest autentyczność oraz jakościowa treść, którą się dzielisz.
    • Warto mieć przynajmniej kilka profili w mediach społecznościowych. Dobierz je pod kątem celów, które chcesz osiągnąć.
    • Przekonanie, które wyraża się w dążeniu do jak największej liczby fanów, followersów, itp. jest błędne. Lepiej jest mieć małe społeczności, ale prawdziwie zaangażowane.
    • Wystarczy zaledwie garstka osób tworzących społeczność, by skutecznie rozwijać swój biznes. Kluczem jest jakość Twojego produktu/usługi.
 

Szukasz więcej wiedzy o strategicznym marketingu?

Słuchaj naszego podcastu Wyższy Poziom Marketingu

Znajdziesz nas na:

Spotify

Apple Podcasts

Google Podcasts

Anchor


Jeśli chcesz zwiększyć sprzedaż w Twojej firmie, ale nie wiesz, jak to zrobić, to serdecznie polecam się do współpracy. Jako praktykujący strateg marketingowy pomagam firmom w budowaniu ich przewagi konkurencyjnej opartej o skuteczny marketingowy ekosystem.

Przeszkolone przeze mnie firmy rosną pod kątem sprzedaży średnio 25% rocznie. Rekordzista w ciągu jednego miesiąca zrealizował 5100% ROI z zainwestowanego we współpracę ze mną kapitału i wygenerował przychód w wysokości 175 000 PLN. 

Inny Klient również w ciągu zaledwie miesiąca zwiększył sprzedaż w swojej firmie aż o 300%, a On sam jako osoba odpowiedzialna za marketing zwiększył swoje wynagrodzenie o 100% z tytułu prowizji od sprzedaży.

Jeśli natomiast szukasz dla Twojej firmy doradcy strategicznego, który będzie w stanie pomóc Ci przenieść na twój grunt sprawdzone i skuteczne strategie marketingowe oraz efektywne narzędzia, to napisz do mnie maila. Podpowiem Ci, jak możemy pomóc Ci wejść na Wyższy Poziom Marketingu.

Przedsiębiorcy najczęściej wybierają spośród moich usług:
  1. Sprawdź > Konsultacja marketingowa
  2. Sprawdź > Kurs online ABC STRATEGII MARKI 
  3. Sprawdź > Strategia marketingowa
Zapraszam serdecznie do kontaktu, to może być Twój pierwszy krok do poprawy twoich wyników!
Mój e-mail: m.lodyga@premium-consulting.pl