Wielu właścicieli firm i menedżerów marketingu w branży B2B wciąż żyje w niebezpiecznej iluzji. Wierzą, że ich klient to „homo oeconomicus” – chłodny analityk, który przed podjęciem decyzji o wydaniu majątku na system IT, nową linię produkcyjną czy doradztwo strategiczne, spędza tygodnie na beznamiętnym studiowaniu tabel w Excelu.

Prawda jest jednak brutalna i potwierdzona przez neurobiologię oraz twarde dane rynkowe: proces zakupowy w B2B rzadko bywa w pełni racjonalny, bo klasyczny „racjonalny nabywca” po prostu nie istnieje.

W Premium Consulting od lat powtarzamy: produkty powstają w fabrykach, ale marki powstają w umysłach. Jeśli myślisz, że o Twoim zwycięstwie decyduje wyłącznie specyfikacja techniczna i najniższa cena, prawdopodobnie przegrałeś transakcję, zanim klient w ogóle wysłał zapytanie ofertowe (RFP). Aby zrozumieć dlaczego, musimy zajrzeć do wnętrza mózgu decydenta i zrozumieć, jak naprawdę przebiega proces zakupowy w B2B.

System 1 i System 2: Dlaczego mózg prezesa idzie na skróty?

Daniel Kahneman, laureat Nagrody Nobla, udowodnił, że nasz proces myślowy jest podzielony na dwa tryby. Aby skutecznie budować strategię marketingową, musisz przestać traktować je jako psychologiczną ciekawostkę, a zacząć widzieć jako konkretne operacje decydujące o tym, jak finalnie domknie się proces zakupowy w B2B.

System 1 (Szybki i Intuicyjny)

To ewolucyjny mechanizm przetrwania. Działa automatycznie, błyskawicznie i bez wysiłku. To on odpowiada za „pierwsze wrażenie” i poczucie zaufania. System 1 nie analizuje – on rozpoznaje wzorce.

    • Przykład B2B: Dyrektor IT wchodzi na Twoją stronę www. Jeśli layout jest chaotyczny, a język niezrozumiały, jego System 1 w ułamku sekundy wysyła sygnał: „To amatorzy, tu jest ryzyko”. Zanim przeczyta choćby jedno zdanie o architekturze Twojego oprogramowania, już podjął podświadomą decyzję o wyjściu.
    • Przykład B2B: Klient widzi logo Microsoftu lub Deloitte. System 1 natychmiast podpowiada: „Bezpieczne, znane, sprawdzone”. To skrót myślowy, który oszczędza energię potrzebną na żmudną analizę.

System 2 (Wolny i Analityczny)

To chłodna kalkulacja i logiczne rozumowanie. Wymaga skupienia, dużego nakładu energii i szuka dziury w całym. Problem polega na tym, że System 2 jest leniwy. Włącza się rzadko i bardzo chętnie akceptuje to, co podpowie mu System 1. Jeśli Twoja marka nie „kupi” zaufania na starcie, proces zakupowy w B2B zakończy się odrzuceniem oferty, zanim dojdzie do merytorycznych negocjacji.

    • Przykład B2B: Audyt techniczny kodu, drobiazgowe porównywanie stawek TCO (Total Cost of Ownership) w arkuszu kalkulacyjnym czy analiza 50-stronicowej umowy przez dział prawny.

Problem polega na tym, że System 2 jest leniwy. Włącza się rzadko i bardzo chętnie akceptuje to, co podpowie mu System 1. Jeśli Twoja marka nie „kupi” zaufania Systemu 1 na starcie, System 2 zostanie użyty jedynie do racjonalizacji już podjętej decyzji o odrzuceniu Twojej oferty.

Tabela: Charakterystyka Systemów Myślowych w procesie zakupowym

CechaSystem 1 (Intuicja)System 2 (Analiza)
SZYBKOŚĆBłyskawiczna (ułamki sekund)Powolna (wymaga czasu i skupienia)
WYSIŁEKMinimalny, niemal bezwiednyDuży, męczący dla mózgu
ROLA W B2BTworzy „shortlistę” i eliminuje marki nieznaneWeryfikuje fakty i zatwierdza wybór
REAKCJA NA MARKĘ„Znam ich, wydają się solidni”„Ich parametry techniczne są o 5% lepsze”
WYZWALACZSkojarzenia, emocje, znajomość, profesjonalny designDane, liczby, specyfikacja, audyt

KEY INSIGHT #1:marketingu B2B wygrywasz w Systemie 1 (budując zaufanie i znajomość), a jedynie dostarczasz argumentów dla Systemu 2 (poprzez dane), by klient mógł się przed samym sobą i zarządem usprawiedliwić ze swojego wyboru.

Komitet zakupowy: Gdzie naprawdę umierają transakcje

Czasy, w których jedna osoba – „pan prezes” – podejmowała jednoosobową decyzję o zakupie, odeszły do lamusa. Dzisiejszy proces zakupowy w B2B to gra zespołowa, w której według danych Gartnera uczestniczy od 6 do 10 osób. Każda z nich posiada nieformalne prawo veta.

Poniższy wykres opracowany na podstawie danych LIFEdata S.r.l. obrazuje, jak wielkość komitetów zakupowych przekłada się na prawdopodobieństwo zamknięcia transakcji oraz jak liczba osób w tych komitetach zmieniała się w czasie.

wielkość komitetu zakupowego – proces zakupowy w b2b

Źródło: opracowanie własne, na bazie: 2019-2024 LIFEdata S.r.l.

Inne ważne dane rynkowe wskazują natomiast, że 81% przypadków sfinalizowanego zakupu cechuje się tym, że na samym początku, gdy startuje proces zakupowy, WSZYSCY członkowie komitetu znają wybraną markę.

marka – proces zakupowy w b2b

Źródło: opracowanie własne, na bazie: LinkedIn The B2B Institute, 2024

Jeśli Twoja marka jest znana wyłącznie Dyrektorowi Produkcji, z którym pijesz kawę, a Dyrektor Finansowy (CFO) słyszy o Tobie pierwszy raz w momencie zatwierdzania faktury, Twoja szansa na domknięcie transakcji spada do zaledwie 4%.

Dlaczego? Ponieważ dla CFO jesteś „nieznanym ryzykiem”. System 1 finansisty natychmiast alarmuje: „Nie znam ich, nie ufam im. Jeśli ten projekt padnie, to ja będę musiał się tłumaczyć przed radą nadzorczą z wyboru egzotycznego dostawcy”. Nieznana marka w B2B to bezpośrednie zagrożenie dla stabilności firmy i kariery osób, które pod decyzją się podpisują. Silna marka to nic innego jak polisa ubezpieczeniowa dla komitetu zakupowego.

Marka jako reduktor strachu: Efekt „IBM”

Stare powiedzenie z lat 70.: „Nikt nigdy nie został zwolniony za kupno IBM”, to do dziś najlepsza definicja psychologii B2B. Wybierając znaną, silną markę, decydent transferuje ryzyko porażki na dostawcę. Jeśli system zawiedzie, a dostawcą był Microsoft, decydent powie: „Cóż, to liderzy rynku, każdemu mogło się zdarzyć”. Jeśli system zawiedzie, a dostawcą była „Innowacyjna-Tania-Firma Sp. z o.o.”, decydent traci twarz i wiarygodność.

Efektem tej zależności jest podejmowanie przez decydentów tzw. defensywnych decyzji (defensive decision-making). Gerd Gigerenzer z Instytutu Maxa Plancka definiuje ten sposób działania w taki sposób:

defensywne podejmowanie decyzji – proces zakupowy w b2b

Źródło: opracowanie własne, na bazie: Gerd Gigerenzer, Max Planck Institute

Co więcej okazuje się, że zjawisko defensywnego podejmowania decyzji jest w B2B powszechniejsze niż mogłoby się wydawać. W badaniu Forrester’s Business Trust Survey 43% nabywców przyznało, że podejmuje decyzje zakupowe w ten sposób w ponad 70% przypadków.

W takich okolicznościach silna marka pozwala utrzymać wyższą marżę nie dlatego, że produkt jest obiektywnie o 20% lepszy, ale dlatego, że bezpieczeństwo psychiczne decydenta jest warte dopłaty.

KEY INSIGHT #2: W B2B nie wygrywa oferta najlepsza technicznie. Wygrywa oferta najbezpieczniejsza, która jako pierwsza przyszła do głowy wszystkim członkom komitetu, gdy tylko ruszył proces zakupowy w B2B.

Przykład: Jak „nudne” marki B2B dominują rynki

Weźmy pod lupę globalną logistykę. Większość firm na tym rynku reklamuje się flotą tirów i precyzyjnym czasem dostawy. Giganci tacy jak Maersk czy FedEx inwestują jednak miliony w kampanie, które nie mówią o wymiarach kontenerów, ale o „niezawodności globalnego handlu” i budowaniu relacji.

FedEx - reklama - proces zakupowy w b2b

Źródło: Ads of the World

Efekt? Kiedy zarząd dużej korporacji szuka partnera do obsługi łańcucha dostaw, mózg menedżera logistyki automatycznie (System 1) podpowiada Maersk. Dopiero potem System 2 włącza się, by sprawdzić stawki i terminy. Maersk nie walczy o klienta w tabelce w Excelu – on go już ma, ponieważ zbudował Dostępność Mentalną na długo przed ogłoszeniem przetargu.

Strategiczna lista kontrolna: Jak odzyskać kontrolę nad procesem?

Zamiast naciskać na handlowców, by „sprzedawali mocniej”, jako strateg rekomenduję sprawdzić, jak Twoja firma wpływa na proces zakupowy w B2B na poszczególnych etapach:

1. Audyt Znajomości (Dostępność Mentalna): Czy Twoja marka jest znana osobom, które nie używają Twojego produktu bezpośrednio, ale mają wpływ na budżet (np. CFO, dział prawny)?

2. Zasada 60:40: Zgodnie z badaniami Lesa Bineta i Petera Fielda, przeznacz 60% budżetu na budowanie marki (emocje, znajomość, zasięg – Long-term), a 40% na bezpośrednią aktywację sprzedaży (fakty, leady – Short-term). Przy czym w B2B proporcje te powinny być raczej zbliżone do 50/50.

optymalne połączenie budżetów – proces zakupowy w b2b

Źródło: The B2B Institute – THE 5 PRINCIPLES of growth in B2B marketing 2023

3. Zdefiniuj CEP (Category Entry Points): W jakich konkretnych sytuacjach klient powinien o Tobie pomyśleć? Buduj skojarzenie marki z konkretnym problemem biznesowym, a nie z ogólną kategorią.

4. Uprość przekaz dla Systemu 1: Twoja oferta musi być zrozumiała w 5 sekund. Jeśli zmuszasz System 2 klienta do pracy na samym starcie, budujesz opór, który trudno będzie przełamać ceną.

Podsumowując:

Marketing B2B to nie jest walka na funkcjonalności. To walka o bycie zapamiętanym jako bezpieczny, domyślny wybór. Jeśli chcesz przestać konkurować wyłącznie ceną, musisz zrozumieć, że proces zakupowy w B2B zaczyna się w podświadomości decydentów na długo przed wysłaniem zapytania ofertowego.

Prawdziwa strategia nie polega na ściganiu się z konkurencją w tym, kto ma więcej certyfikatów. Polega na zbudowaniu takiej rozpoznawalności, by konkurencja w ogóle nie została zaproszona do stołu.

Czujesz, że Twój zespół marketingu produkuje setki leadów, które „nie konwertują”, bo klient w ostatniej chwili wybiera większego gracza? W Premium Consulting pomagamy firmom przejść z modelu „produktocentrycznego” na model „strategiczny”. Sprawdź, jak możemy zabezpieczyć Twój wzrost jako Dyrektor Marketingu na godziny.

FAQ – proces zakupowy w B2B:

Czy w branżach technicznych proces zakupowy w B2B opiera się wyłącznie na parametrach?

To najczęstsza pułapka myślowa. Choć inżynierowie deklarują czystą logikę, to wciąż ludzie. Owszem, ich System 2 rzetelnie sprawdzi parametry, ale to System 1 zdecyduje, czy w ogóle zechce mu się tracić energię na analizę Twojej specyfikacji. Jeśli marka jest nieznana, bariera wejścia do Systemu 2 jest dziesięciokrotnie wyższa – podświadomość traktuje anonimowego dostawcę jako zbędny wysiłek i ryzyko.

Jak budować markę B2B, nie mając budżetów gigantów takich jak IBM czy Microsoft?

Budowanie marki w B2B to nie billboardy, lecz strategiczna obecność tam, gdzie Twoi klienci szukają wiedzy. Chodzi o bycie „gigantem” w Twojej specyficznej niszy. Dodatni ESOV (Excess Share of Voice), czyli dominacja głosowa nad konkurencją, jest osiągalny nawet przy średnim budżecie, jeśli precyzyjnie zdefiniujesz swoje punkty styku z klientem.

Czy długi proces zakupowy w B2B nie sprawia, że emocje przestają mieć znaczenie?

Wprost przeciwnie. To właśnie dlatego, że decyzje trwają miesiącami, emocje są kluczowe. To one budują trwałe skojarzenia w pamięci długotrwałej. Dane techniczne klient zapomni tydzień po prezentacji, ale poczucie: „to solidny, bezpieczny partner” zostanie z nim do momentu ostatecznego podpisywania umowy.

Czy inwestycja w markę nie odciąga zasobów od twardej sprzedaży i generowania leadów?

Jeśli traktujesz markę tylko jako „logo i kolory”, to faktycznie tracisz pieniądze. Jednak w rzeczywistości marka to obietnica bezpieczeństwa, która sprawia, że proces zakupowy w B2B przebiega szybciej. Sprzedaż bez wsparcia marki to „pchanie głazu pod górę”. Silna marka buduje lejek, który domyka się niemal automatycznie, bo handlowiec nie musi tracić czasu na udowadnianie, że firma w ogóle istnieje.

Dlaczego w strategii B2B mielibyśmy brać pod uwagę mechanizmy znane z rynku konsumenckiego (B2C)?

Ponieważ mózg Twojego klienta B2B jest tym samym organem, który po pracy wybiera Apple, ufa Volvo i kupuje Nike. Mechanizmy neurologiczne i biologia podejmowania decyzji nie zmieniają się po wejściu do biura i założeniu garnituru. Ignorowanie tego faktu to dobrowolne oddawanie pola konkurencji, która rozumie ludzką naturę decydentów.


Jeśli szukasz sposobu, na to, jak rozwijać swój biznes, docierać do nowych klientów, obecnych zatrzymywać na dłużej, a jednocześnie zwiększać zyskowność, to jesteś w dobrym miejscu.

Jestem strategiem marketingowym i pomagam moim klientom osiągać więcej.

W jaki sposób mogę pomóc także Twojej firmie?

  • Opracowując strategię marketingową dla Twojej marki - Jeden z naszych klientów, który skorzystał z naszego doradztwa strategicznego oraz nadzoru egzekucyjnego odnotował w jego biznesie wzrost sprzedaży o 300 procent, w zaledwie kwartał od rozpoczęcia naszej pracy wdrożeniowej - notując pierwszy raz w jego historii przychód powyżej jednego miliona PLN netto miesięcznie.
  • Szkoląc Twoich pracowników - przeszkoleni przeze mnie pracownicy zwiększają wartość sprzedaży, nawet o 100% rocznie. Rekordzista w ciągu jednego miesiąca zrealizował 5100% ROI z zainwestowanego we współpracę ze mną kapitału.
  • Doradzając Ci w formie konsultacji indywidualnych - to najszybszy sposób na problemy i wątpliwości nie cierpiące zwłoki.
Przedsiębiorcy najczęściej wybierają spośród moich usług:
  1. Sprawdź > Konsultacja marketingowa
  2. Sprawdź > Dyrektor marketingu na godziny
  3. Sprawdź > Doradztwo marketingowe
  4. Sprawdź > Doradztwo marketingowe B2B
  5. Sprawdź > Doradztwo marketingowe B2C
  6. Sprawdź > Marketingowe warsztaty strategiczne online
  7. Sprawdź > Strategia marketingowa

Nie czekaj dłużej – to może być Twój pierwszy krok do poprawy wyników i wejścia na Wyższy Poziom Marketingu.

m.lodyga@premium-consulting.pl
Pod blog ABC strategii marki 22 4 - Jak wygląda proces zakupowy w B2B? Rola Systemu 1 i psychologii w komitetach zakupowych

Strateg marketingowy

Mariusz Łodyga to doświadczony strateg marketingowy i założyciel marki Premium Consulting. Ma ponad 20-letnie doświadczenie w biznesie i przeprowadził już ponad 300 projektów doradczych i szkoleniowych. Współpracuje z renomowanymi markami, takimi jak Allegro, Santander, Aviva, Orange, Warta S.A. itd. Jego celem jest wprowadzenie klientów na Wyższy Poziom Marketingu i pomaganie im w osiąganiu strategicznych celów.