Social media marketing. Trzy słowa, które zmieniają oblicze biznesu. Podczas spotkań z klientami oraz na szkoleniach pytany jestem, czy warto firmom inwestować w obecność w mediach społecznościowych. Przecież już drukują ulotki, mają wizytówki, a strona www posiada informacje o firmie. Hmm, na tak postawioną sprawę odpowiedź pozostaje jedna: something went wrong!

Czasy, w których wystarczyło wydrukować broszurkę, ulotkę, dać ogłoszenie do gazety by sprzedawać, możemy już wstawić w przegródkę „dane historyczne”. Dziś w dobie świadomego konsumenta dotarcie do niego jest dużo bardziej złożone. Co się zmieniło?

Technologia, social media marketing oraz współczesna komunikacja

Zmianie ulega technologia, z której korzystamy oraz jej dostępność. Sam doskonale pamiętam czasy, gdy moim marzeniem było posiadanie stałego łącza w domu. Dziś  dostępem do internetu możemy cieszyć się nie tylko w domowych zaciszach, ale praktycznie wszędzie. Począwszy od biura, przez kawiarnie (autor tego tekstu pisze właśnie w Icoffee:P), czy nawet na plaży (jeśli gdzieś wystarczająco blisko stoi maszt operatora komórkowego). Zatem uogólniając: net jest niemal wszędzie, nawet tam gdzie nie dociera Kuba Wojewódzki:)

Kolejny przełom, jaki dokonał się, to upowszechnienie się portali społecznościowych takich jak FB, Twitter, Flickr, Pinterest, Instagram, itp. Populacja w tych tylko paru wymienionych sięga miliarda ludzi. Czy jako marketer możesz zignorować tak poważny trend? Moja odpowiedź brzmi: nie możesz i nie chcesz!

Kiedy pada już odpowiedź na pytanie, czy warto być w mediach społecznościowych, trzeba się zapytać, czy media społecznościowe to samograj, który wystarczy „odpalić” by móc spokojnie zacząć liczyć zyski z prowadzonego biznesu?

Kontent is king – a media społecznościowe kochają króla!

Tu pojawia się trudność. Bo przecież wiemy, że każde z wymienionych mediów charakteryzuje się innym rodzajem komunikacji. Zatem jeśli inaczej komunikujemy, to również innego rodzaju treść tam publikujemy. Co to w praktyce oznacza dla przedsiębiorstwa? W pierwszej kolejności okazuje się, że musimy się pochylić nad każdym z tych kanałów i do każdego z nich przygotować treść. Po drugie: każdemu z kanałów musimy poświęcać nasz czas i uwagę. Nie ma nic gorszego jak biznesowa komunikacja prowadzona w trybie „spam”. Po trzecie – stale monitorujemy poziom zaangażowania naszych „rozmówców”. Dzięki temu będziemy w stanie ocenić, czy kierunek komunikacji jaki przyjęliśmy, jest skuteczny czy wręcz przeciwnie.

 Jakie błędy popełniają firmy funkcjonujące w mediach społecznościowych?

  1. Pierwszy i kardynalny błąd to przeświadczenie zarządzających, że media społecznościowe muszą sprzedawać, bo jak nie sprzedają, to znaczy, że Social Media Marketing nie działa.
  2. Komunikowanie w trybie „Spam” – zasypywanie swoich interesariuszy treścią słabą, nie wnoszącą wartości użytkowej dla czytających.
  3. Nastawienie na budowanie popularności, zamiast na dawanie wartości. Popularność przemija,  podczas gdy wartość pozostaje i daje długofalowo firmie więcej.
  4. Traktowanie mediów społecznościowych jako przejściową modę, w której trzeba uczestniczyć, pomimo że nie rozumie się jej specyfiki. W takim przypadku lepiej pozostać na zewnątrz.
  5. Brak autentycznego zaangażowania w dialog przez zarządy firm. Zlecanie „społecznościówki” stażystom bądź praktykantom. To świetni ludzie, ale to nie oni powinni reprezentować firmę w tak kluczowym odcinku.

Zatem podsumowując: wiemy, że warto być obecnym w mediach społecznościowych. Wiemy, że jest to złożony proces przebiegający w wielu kanałach. Wiemy również, że jak każde kluczowe dla firmy przedsięwzięcie wymaga zaangażowania strategicznych zasobów biznesu: ludzi, środków finansowych, technologii.

Mariusz Łodyga

Strateg, konsultant, trener – Specjalizuje się w zagadnieniach związanych z marketingiem, sprzedażą, Public Relations oraz budowaniem wizerunku – personal & business branding. W biznesie od 16 lat. Założyciel i właściciel marki Premium Consulting. Przeprowadził blisko 300 projektów szkoleniowo-doradczych. Szkoli na zlecenie firm prywatnych, instytucji państwowych oraz uczelni wyższych. Doradza małym firmom, dużym korporacjom oraz urzędom państwowym.